indywidualne lekcje z języka angielskiego w cjhello  

 

Motywacja to klucz i mapa, to swoisty przewodnik po drodze jaką jest nauka języków, bez niej zbłądzisz, zagubisz się, zwątpisz. Ale co, jeśli nie masz motywacji? Co jeśli jej jeszcze nie wykształciłaś/łeś, ale czujesz potrzebę podniesienia swojego poziomu, szef Cię naciska, koledzy z pracy wywierają presję, chcesz zmienić pracę, a bez języka ani rusz, lub po prostu nie możesz się dogadać z zięciem? Tak, oto też zadbamJ o motywację, o Twój wewnętrzny spokój, że Twoja kolejna, a może pierwsza przygoda z angielskim jest w dobrych rękach. Często motywacja jeśli już jest, to jedynie chwilowa, to taka iskierka, która zapłonie ale wskutek wielu czynników gaśnie. Na przykład nudnych lekcji, nieprzygotowanego nauczyciela, przeładowania gramatyki i totalnie nieprzydatnej wiedzy wyciągniętej z mega monotonnych szkolnych podręczników. Nic dziwnego, że motywacja znika, ogarnia Cię zniechęcenie i poczucie językowej klęski. Kolejnym czynnikiem są mnożące się błędy i wynikające z nich te słynne blokady i ta słynna bariera przed mówniePonieważ to nie jest bariera językowa, lecz ciąg mechanizmów, które złączone razem sprawiają, że rozumiesz rozmówce, chciałbyś/ chciałabyś coś siebie wydusić, a tu nic. Co więcej kolega / koleżanka obok, która nagle wyrywa się do odpowiedzi, mówi sprawnie słowami, prostymi, które Ty znasz, ale właśnie Tobie w tym momencie nie przychodzą Ci do głowy. Ogarnia Cię zniechęcenie, frustracja i złość na samego / samą siebie, bo znasz kolejną niemal każde z tych słów, a wcześniej w Twojej głowie powstała jakaś blokada. Dlaczego tak się dzieje? Już tłumaczę… To jest tak samo, gdybyś chciała / chciał nauczyć się pływać, ale zamiast wejść do basenu, z deską, makaronem, lub innych przyrządem, siedzisz na trybunach i czytasz książkę z teorią jak układać ręce, nogi, oddychać itd. Wiadomo, że nawet po 100 takich lekcjach, po wejściu do basenu zaczniesz tonąć. Czy nie odczuwasz takiego wrażenia, że właśnie toniesz, chcąc wycedzić z siebie parę słów? Ano właśnie. Moja metoda jest prosta i znana od lat: czyli repeat, repeat i repeat, zabieg banalny w swej prostocie i jakże łatwy do zastosowania . A co jeśli tematyka zajęć będzie przyjazna, zwroty chwytliwe i jasno przekazane? Teacher wspierający każdy Twój krok, który nie wytyka błędów na każdym kroku, ale zachęca do tworzenia swoich wypowiedzi przy użyciu haseł, elementarnych wyrażeń, który pobudza inspiruje. Te wszystkie elementy składowe, to motywacja. To szereg przemyślanych działań, a nie pusty slogan. Ja mam to przećwiczone na setkach moich uczniów. Każdy z nich, mówi i się rozwija, a język przestaje być obcy, staje się częścią życia, narzędziem, który wskutek moich lekcji działa jak dobrze naoliwiona maszyna. Sprawdź, przyjdź i przekonaj się!