
Kilka dni temu napisałem do Prezesa pewnej, znanej szczecińskiej organizacji, z którą jakiś czas temu współpracowałem. Nie napiszę co to za firma, ale jest znana nie tylko w Szczecinie, ale też w Polsce.
Nie napiszę jak zareagowano na moje spostrzeżenie, ale ucieszyłbym się gdyby najlepszą reakcją była postawa pełna wiary w swoje umiejętności, tejże firmy w kolejnych ważnych projektach które są przed nimi.
Mój przekaz płynął z chęci zwrócenia uwagi jak ważne jest umiejętne uwolnienie swojego potencjału, genialnych umiejętności w swoich codziennych zadaniach, jakie stawia przed nami pracodawca, otoczenie, my sami, bądź życie.
Podzieliłem się swoimi spostrzeżeniami o tym jak ważne jest aby nie nakładać na siebie zbyt dużej presji przed zadaniem jakie mamy do wykonania. Efekt może być tzw „counterproductive”, czyli odwrotny od zamierzonego. Nasze codzienne działania powinny być wynikiem pracy nad sobą, wiary w swoje umiejętności i współpracy w zespole.
Podobnie jest z mówieniem po angielsku. Jeśli do tego co masz powiedzieć podejdziesz na spokojnie, z wielką wiarą w swoje umiejętności, ale jednocześnie zrzucisz z siebie negatywne myślenie odnośnie popełnionego błędu, to na pewno będzie Ci łatwiej. Przestań się przejmować oceną typu: „Co inni sobie o mnie pomyślą” albo „Nie mogę popełnić błędu”, nie myśl zachowawczo, nie popadaj w rutynę bo zaleje Cię potok negatywnych myśli, krępując Twój cały potencjał.
Jak powiedział Nelson Mandela:
„The brave man is not he who does not feel afraid, but he who conquers that fear.”
Odważnym człowiekiem nie jest ten, kto się nie boi, ale ten, który pokonał ten strach”
Ze strachem zmagamy się na co dzień, ale można odpowiednio nim zarządzać znając mechanizmy i swój organizm, swoje podejście do zadań. Podobnie mówi kolejne mądre stwierdzenie:
„Fear keeps us focused on the past or worried about the future. If we can acknowledge our fear, we can realize that right now we are okay. Right now, today, we are still alive, and our bodies are working marvelously. Our eyes can still see the beautiful sky. Our ears can still hear the voices of our loved ones.”
Strach sprawia, że skupiamy się na przeszłości lub martwimy się o przyszłość. Jeśli potrafimy przyznać się do naszego strachu, zdajemy sobie sprawę, że w tej chwili wszystko jest w porządku. W tej chwili wciąż żyjemy, a nasze ciała pracują cudownie. Nasze oczy wciąż widzę piękne niebo. Nasze uszy wciąż słyszą głosy naszych bliskich.
Przyznanie się do strachu i umiejętne nim zarządzanie jest kluczem do sukcesu w wielu dziedzinach, a mówienie po angielsku może być jednym z nich…
Teraz kolej na Ciebie: Stop thinking, start doing