
Chcesz mieć więcej luzu, czasu na przyjemności i być… reżyserem swojego życia?
(…a nie pozwolić, żeby scenariusz pisała teściowa, syn, szef albo żona? I jaki ma to związek z nauką angielskiego)
Słuchaj… jako nauczyciel angielskiego, ale nie tylko, także jako podróżnik i obywatel świata, który widział niejedno, dostrzegam, że
większość ludzi żyje według cudzych planów.
Albo inaczej — ktoś im wręcza scenariusz: „Masz, zagraj tu pracownika na zawołanie, tu kierowcę rodziny, a tu człowieka od wszystkiego. No i nie improwizuj!” Masz to zrobić na już, a najlepiej na wczoraj, kosztem swoich planów.
A ja mówię: Enough is enough.
Bo szkoda życia i czasu na odgrywanie ról w nie swoim teatrze, ale czas wziąć wszystko w swoje ręce, także naukę angielskiego.
________________________________________
Co zrobić, żeby stać się reżyserem własnego życia?
A nie bohaterem odcinka, w którym Twoją energię regularnie wypijają:
– dorosła córka „mamo zajmij się dziś moim bąbelkiem”
– szef „czy możesz zostać chwilę dłużej?”
– teściowa „a nie lepiej zamienić te zasłony na różowe?”
– dzieci „mamo, tato, jeszcze tylko to…”
– i partner „kochana/e, to już później zrobisz…”
Zdradzę Ci sekret:
Najpierw zadbaj o wolność decyzyjną.
A wolność decyzyjna zaczyna się od umiejętności komunikacji. Także po angielsku.
Dlaczego po angielsku?
Bo angielski to dziś life-changing tool — narzędzie, które otwiera pracę zdalną, lepsze stawki, nowe znajomości, podróże bez stresu i… po prostu większą swobodę.
A swoboda to waluta XXI wieku., I ta wolność często jest ważniejsza nić kolejne 100zł za wyrobione nadgodziny. Często płacimy już swoim czasem, który staje się walutą deficytową, więc szkoda ją rozmieniać i rozdawać tak ot po prostu każdemu, kto o to poprosi. Nawet jeśli jest to syn, czy córka, której w ostatniej chwili coś wypadło i prosi, abyś została z jej bąbelkiem. No nie..
________________________________________
Bo może nie musisz pracować tak, jak pracujesz teraz?
Może praca, w której szef decyduje, kiedy masz oddychać, nie jest Twoją jedyną opcją?
Może niedzielny obiad u teściowej, czy mamy nie jest jedynym scenariuszem na jutrzejszy dzień.. A może czas wreszcie odmówić i przejąć kontrolę:
– nad tym co robisz
– kiedy pracujesz
– skąd pracujesz
– ile pracujesz
– i jak pracujesz?
Ale żeby z takiej opcji skorzystać, musisz czuć się swobodnie — również w rozmowie, CV, spotkaniu online, czy negocjacjach.
To właśnie wtedy przydają się takie kolokacje, które weszły do polszczyzny na pełnym legalu:
– take control
– step up your game
– think outside the box
– take a break before you break
– switch off to switch on
________________________________________
Jak uczyć się angielskiego, żeby faktycznie zmieniać życie?
Oto kilka profesjonalnych, ale życiowych wskazówek ode mnie — człowieka, który widział już tyle podróżników, freelancerów
1. Ucz się krótko, ale regularnie
15 minut dziennie bije 2 godziny raz w tygodniu.
To jest właśnie sposób, żeby get things done.
2. Słuchaj angielskiego w tle
Podcasty, vlogi, audiobooki — nie musi być idealnie.
Najpierw nie rozumiesz, potem trochę rozumiesz, a potem… nagle gadasz.
3. Ucz się zdań, a nie słówek
Słówka się ulatniają.
Zdania stick, czyli przyklejają się jak cenówki do nowych butów.
4. Miej cel
Nie „chcę znać angielski”, tylko:
„chcę zmienić pracę, podróżować samodzielnie, zarabiać więcej, mieć wolne popołudnia na rower, malowanie, czy gry komputerowe.”
5. Unikaj ludzi-odkurzaczy
Wiesz, tych co wysysają energię i mówią Ci, jak masz żyć.
Jak chcesz mieć więcej spokoju, to set healthy boundaries — po polsku:
postaw granice, zanim zabraknie Ci baterii.
________________________________________
Jak zmienić życie na bardziej „moje”?
– zacznij uczyć się angielskiego tak, jakbyś inwestował w wolność przyszłego siebie
– wybierz pracę, w której masz wpływ: godziny, miejsce, zakres
– podróżuj, nawet małymi krokami — zmiana otoczenia zmienia myślenie
– redukuj ilość „doradców życiowych”, którzy nie wnoszą wartości
– pielęgnuj hobby
– i przede wszystkim: bądź reżyserem, nie statystą
________________________________________
A jeśli chcesz, żeby ktoś Cię tego wszystkiego nauczył…
… języka, luzu, dystansu i podejścia „I run my life, not the other way around” —
To w naszej szkole uczymy angielskiego tak, jak używa się go w życiu,
i życia tak, żeby było Twoje.
Acha, no i pamiętaj:
The world will open up only when you do. – Świat się otworzy dopiero wtedy jeśli Ty to zrobisz..
Ponieważ:
Life doesn’t get better by chance — it gets better by choice.”
Życie nie staje się lepsze przez przypadek — staje się lepsze dzięki wyborom.
A ten zacznij już od dziś i wybierz naukę języka angielskiego, która skieruje Twoje życie na lepsze tory i zaprowadzi tam gdzie Ty chcesz, a nie gdzie chcą tego inni.
